O pracy i życiu

Źle potraktowana

Napisane przez Dominik 27 marca, 2014 0 komentarzy

Nie wiem co powiem mojej ciotce na kolejnym spotkaniu rodzinnym, gdy jak zwykle zapytana o swoją pracę i plany na przyszłość powiem, że właśnie straciłam posadę kierowniczki ds. administracji, którą szczyciłam się przez niecałe pół roku, kierownik ds. administracji Chełm. Ciotka była moją prawną opiekunką od czasów wypadku moich rodziców i choć nigdy nie była typem wylewnym, to wiem, że zależy jej na moim szczęściu i powodzeniu. Cóż, nie mogę mieć do siebie żadnych pretensji, bo dobrze i sumiennie wypełniałam obowiązki kierowniczki. Nic nie poradzę na to, że nagle w naszej firmie pojawił się bratanek właściciela, który na początku miał tylko pomagać mi w codziennych obowiązkach. Gdy nauczyłam go wszystkiego, czego wiem, okazało się, że moje nauki nie szły na marne, ponieważ teraz to on zajmie moje miejsce. Postąpiono ze mną karygodnie i potraktowano mnie jak nic niewartego pracownika. Co najgorsze, właściciel firmy miał czelność zaproponować mi degradację do stanowiska niższego, w ramach rekompensaty za utratę stołka kierowniczki. Ten durny cep chyba stracił mózg, skoro pomyślał, że mogłabym skorzystać z jego poniżającej oferty. Nie dam sobą już więcej manipulować i wolę odejść z firmy niż dłużej patrzeć na tego, który zajął moje miejsce i tego, który się do tego przyczynił. Uwierzcie mi, że jeśli tylko nadarzy się taka możliwość to spróbuję się zemścić. Nie wiem jeszcze jak, ani kiedy, ale jestem pewna, że za jakiś czas los da mi szansę odkuć się za niesprawiedliwość, jaka mnie dotknęła. Oby to było wcześniej niż później, bo długo w takiej nienawiści nie wytrzymam.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze oferty pracy:

Więcej ofert pracy