O pracy i życiu

Nienajedzona

Napisane przez Dominik 27 marca, 2014 0 komentarzy

Nie wiem co się dziś ze mną dzieje, ale minęła dopiero połowa dnia, a ja już zjadłam wszystkie kanapki przewidziane na dzisiejszy dzień i znów zaczyna mnie ssać z głodu w żołądku. Czy dzisiaj mamy jakieś przesilenie lub niekorzystne ustawienie planet, które mogłoby wpływać na mój apetyt? Naprawdę, czuję się jakbym mogła zjeść konia z kopytami, a i tak nie najadłam się do końca. Moja praca nie jest pracą fizyczną, która mogłaby wymagać ode mnie zwiększonej ilości substancji odżywczych dostarczanych do organizmu, potrzebnych do pracy mięśni i przetwarzania energii z jedzenia na siłę fizyczną. Oczywiście, praca umysłowa również wymaga dostarczenia odpowiedniej porcji substancji odżywczych, jednak nie aż tyle, ile mój organizm dziś wymaga. Jako kierownik ds. administracyjnych Płock mam dużo pracy związanej z zarządzaniem swoimi podwładnymi i ich obowiązkami, która wymaga określonego poziomu skupienia i zaangażowania. Pod wpływem głodu, który dokucza mi coraz bardziej, nie mogę skupić się na obowiązkach, bo cały czas myślę o jedzeniu. Dzisiaj, do godziny 13.00 zdążyłam już zjeść cztery kanapki, sałatkę i małe jabłko. Do tego wypiłam chyba z cztery herbaty, które miały jakoś złagodzić ssanie w żołądku, ale tego nie zrobiły. Biję się z myślami czy nie powinnam wyskoczyć na chwilę na miasto i najeść się w jakimś barze szybkiej obsługi. Zajęłoby mi to tylko chwilę, a pozwoliło pozbyć się niemiłego uczucia.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze oferty pracy:

Więcej ofert pracy