O pracy i życiu

Praca zmienia

Napisane przez Dominik 27 marca, 2014 0 komentarzy

Nie wiem jakim cudem mojej dwudziestopięcioletniej siostrze udało się dostać na stanowisko kierownika administracyjnego, ale podejrzewam, że musiał w tym maczać swoje palce jeden z jej licznych, dobrze postawionych znajomych. Wątpię, by osoba tak młoda jak moja siostra, która nie ma żadnego doświadczenia zawodowego zrobiła tak duże wrażenie na komisji rekrutacyjnej, że ta zgodziła się ją zatrudnić mimo zupełnego niedoświadczenia. W procesie rekrutacyjnym Zuzie na pewno pomógł ktoś innych, choć sama zainteresowana w ogóle się do tego nie przyznaje. Z chwilą, gdy siostra została kierownikiem, kierownik ds. administracyjnych Łódź, prawie w ogóle przestałem ją widywać. Jeszcze do niedawna Zuza prawie codziennie wpadała do rodzinnego domu, by zobaczyć się ze mną i rodzicami i zjeść dobrą kolację przygotowaną przez mamę. Zuza, po skończeniu administracji postanowiła zostać w studenckim mieszkaniu, które wynajmowała razem z przyjaciółkami w trakcie studiów, jednak cały czas utrzymywała z nami regularny kontakt. Teraz Zuzy praktycznie nie ma, widujemy ją raz na kilka dni, gdy przychodzi do nas zmęczona po pracy, zjada kolację i od razu wraca do siebie. To nie jest ta sama siostra, którą znałem wcześniej  – w ciągu kilku tygodni Zuzanna spoważniała i zaczęła zachowywać się jak osoba dorosła, a nie jak zwykle, czyli wieczna nastolatka. Wczoraj, podczas wspólnej kanapki zauważyłem pierwsze zmarszczki wokół oczu siostry i przeraziłem się nie na żarty. Co ta praca z nią wyprawia?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze oferty pracy:

Więcej ofert pracy