O pracy i życiu

Uprzedzony do kierownika

Napisane przez Dominik 27 marca, 2014 0 komentarzy

Bardzo chętnie wyraziłbym tu, na forum, swoją opinię na temat wspaniałości mojego bezpośredniego przełożonego, kierownik ds. administracyjnych Ruda Śląska, jednak tego akurat zrobić nie mogę, bo uważam, że pan Filip jest najgorszym kierownikiem z jakim kiedykolwiek przyszło mi pracować, a kilku już ich było. Wcale nie kryję się z moją awersją do przełożonego, co kiedyś może mnie zaprowadzić w bardzo niemiłe i mało pozytywne miejsce, zwane bezrobociem, jednak jak na razie się na to nie zanosi. W pracy kierownika po prostu toleruję, bo nie chcę mu zaleźć za skórę. Przed kolegami z pracy także nie wyrażam się zbyt negatywnie na temat jego osoby i po prostu twierdzę, że nie należy do moich ulubionych zwierzchników. Staram się nie obrażać kierownika ani go nie wyzywać, bo to nie jest najlepszy sposób na przetrwanie w firmie. Dopiero po powrocie do domu daję upust swoim emocjom i po całodniowym tłumieniu emocji wylewam z siebie wszystko, co zdenerwowało mnie w firmie. Co prawda, jedynym słuchaczem mojego potoku słów jest mój dwuletni owczarek niemiecki, jednak Bruno stanowi słuchacza idealnego – z uwagą wysłucha, co mam do powiedzenia, nie przerywa, a na zakończenie podejdzie okaże swoją miłość siarczystym wylizaniem mi twarzy. Tak naprawdę to nie wiem dlaczego pan Filip aż tak bardzo działa mi nerwy. Większość moich współpracowników bardzo go lubi, a ja jestem jednym z nielicznych antyfanów. Może po prostu denerwuje mnie, że ktoś młodszy ode mnie szybciej rozwinął swoją karierę niż ja?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze oferty pracy:

Więcej ofert pracy