O pracy i życiu

Zbliża się koniec

Napisane przez Dominik 27 marca, 2014 0 komentarzy

Ostatnio w moim życiu zawodowym nie dzieje się za dobrze, bo mój bezpośredni przełożony, kierownik ds. administracyjnych Kalisz zwyczajnie uwziął się na mnie i dąży do mojego zwolnienia. Ciężko pracuje się z kimś, a raczej pod kimś, kto nie darzy cię sympatią, dlatego na karku czuję oddech zbliżającego się końca kariery w mojej firmie. Jeszcze do niedawna wszystko było tak dobrze, że nie mogło być lepiej. Wiedziałam, że gdy komuś w pracy idzie za dobrze, zazwyczaj dzieje się coś, co w jednej chwili burzy cały spokój i zawodową sielankę. Chyba zwyczajnie wywołałam wilka z lasu swoim zabobonnym gadaniem, bo tydzień temu, jednym głupim błędem całkowicie odmieniłam swoją sytuację w firmie. Siedem dni temu, idąc z kuchni do biura, w którym pracują wszyscy pracownicy działu administracji i przechodząc obok gabinetu kierownika nieopacznie potknęłam się o własne stopy i żeby uchronić się przed bolesnym upadkiem na podłogę oparłam się o drzwi do gabinetu kierownika i z impetem, nieproszona, wpadłam do pomieszczenia, kierownik ds. administracyjnych Kalisz. Początkowo zupełnie nie zorientowałam się co się dzieje, jednak gdy po chwili zauważyłam kierownika znajdującego się w niedwuznacznej pozycji z jedną z moich koleżanek z biura, zrozumiałam, że oto skończyła się dla mnie era zadowolenia z pracy. Wiedziałam, że dość szybko kierownik postara się o zwolnienie mnie z pracy, bo niemożliwym jest, by zapomniał o takiej sytuacji. Mimo, że szybko spuściłam wzrok i uciekłam z biura i tak dokładnie zapamiętałam obrazek, zastany po zjawieniu się w gabinecie. Czuję, że ta wizja będzie mnie prześladowała do końca życia.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze oferty pracy:

Więcej ofert pracy